Ujęcie gotowe. Obejrzyj i zapisz albo nagraj jeszcze raz.
Nagrałeś natywnym Aparatem albo apką prompterową? Wyślij gotowy plik →
Dodaj do ekranu początkowego. W Safari przycisk udostępniania, potem „Dodaj do ekranu początkowego". Prompter otworzy się wtedy bez pasków przeglądarki i będzie działał też bez zasięgu.
Ustaw telefon tuż pod obiektywem tego urządzenia, którym nagrywasz — jeśli używasz osobnej kamery lub statywu z lustrem promptera. Linia wzroku pokazuje wysokość, na której masz czytać.
Nagrywasz jednym telefonem? Włącz przycisk „Kamera" u góry — prompter poprosi o dostęp do aparatu przedniego i mikrofonu, pokaże mały podgląd w rogu i nagra Cię automatycznie na pełnym sensorze 3:4, gdy naciśniesz Start. Kadr pod rolkę 9:16 wycina montaż, więc twarz jest w naturalnej wielkości, a nie przybliżona. Pauza w trakcie czytania zatrzymuje tekst, ale nagranie celowo leci dalej jednym ciągiem (wstrzymywanie psuje obraz na iPhonie — ciszę wytniesz przy montażu), a koniec tekstu kończy je i pokazuje podgląd do zapisania — bez osobnego telefonu do nagrywania. Chcesz skończyć wcześniej, zanim tekst dojedzie do końca? Przycisk „Zakończ" (obok Start) kończy i zapisuje nagranie od razu, w dowolnym momencie. Ekran nie zgaśnie w trakcie — prompter blokuje wygaszanie, dopóki tekst jedzie.
Dlaczego nagranie jest 3:4, a nie 9:16. Przednia kamera iPhone’a ma sensor 4:3. Kiedy przeglądarka dostawała polecenie „daj 9:16", telefon docinał sensor po bokach i rozciągał wycinek do 1080×1920 — i właśnie to wyglądało jak zoom na twarz. Teraz bierzemy cały sensor (1080×1440) i nagrywamy go sprzętowo, bez przetwarzania. Rolka i tak jest kadrowana przy montażu, który ma dzięki temu zapas obrazu na zbliżenia i oddalenia bez utraty jakości. Jeśli telefon odda obraz położony na boku — a Safari to potrafi, nawet gdy melduje inaczej — prompter sam przechodzi na płótno 1080×1440 i wtedy działają suwaki kadru. Który wariant zadziałał, wypisuje diagnostyka na dole strony. Obraz z przeglądarki nigdy nie dorówna aplikacji Aparat — jeśli zależy Ci na jakości, nagraj Aparatem i wyślij plik przyciskiem pod polem tekstu.
Zapis na telefon. Po zakończeniu zobaczysz podgląd nagrania. „Zapisz / udostępnij" otwiera systemowe okno iOS — stamtąd zapisujesz prosto do Zdjęć. Jeśli się nie pojawi albo je zamkniesz, użyj „Pobierz plik". Nagranie zostaje na Twoim telefonie — nic nie wysyłamy na żaden serwer.
Lustro odbija tekst w poziomie, jeśli czytasz przez szybkę promptera albo z odbicia w szkle. Nie odbija zapisanego nagrania — to tylko podgląd tekstu i kamery na ekranie.
Tempo ustawiaj na tyle, ile naprawdę mówisz. 150 słów na minutę to spokojna, ekspercka prędkość; 180 to już szybko. Licznik nad suwakami pokazuje, ile potrwa nagranie — celuj w 40–60 sekund.
Dotknięcie ekranu zatrzymuje i wznawia — również nagranie, jeśli kamera jest włączona. Gdy się pomylisz, zatrzymaj się, cofnij wzrokiem o zdanie i mów dalej — cięcie i tak robi się przy montażu.
Link z gotowym tekstem. Airtable buduje dla każdego nagrania adres, który otwiera prompter z już wczytanym tekstem — klikasz w link na telefonie i od razu czytasz, bez kopiowania. Link wygląda tak: …#t=Osiem%20dni%20czekania…&rid=recXXXXXXXXXXXXXX. Gdy link zawiera rid (ID rolki), po zakończeniu nagrania pojawia się przycisk „Wyślij do montażu" — plik leci prosto do magazynu montażowni i dopina się do właściwej rolki w bazie, bez zapisywania na telefon.
Tekst zapisuje się w tej przeglądarce, na tym urządzeniu. Nie wychodzi nigdzie dalej — kotwica adresu (to, co po #) nie jest nawet wysyłana na serwer.